piątek, 10 sierpnia 2018

jajka zapiekane w awokado

To śniadanie to dowód na to, że da się pysznie z zdrowo jednocześnie. Kalorii nam tu nie zabraknie, awokado jest baaardzo kaloryczne, ale przy tym szalenie zdrowe, więc możemy jeść bez wyrzutów sumienia, szczególnie że mamy cały dzień na spożytkowanie zjedzonych kalorii :)


Składniki:
- 1 dojrzałe awokado
- 2 jajka
- sól morska, grubo mielony pieprz
- bazylia/szczypiorek do posypania
- garść pomidorów papryczkowych/koktajlowych
- oliwa z oliwek
- ciabatta


Piekarnik rozgrzewam do 299 stopni bez termoobiegu 
Awokado przekrajam na pół, wyjmują pestkę i łyżeczką powiększam dziurę pozostałą po pestce.

Układam na blasze z piekarnika, w każdą z dziurek wbijam jajko. Oprószam solą i pieprzem. Wstawiam na ok 7 minut. Mój piekarnik właśnie tyle potrzebował, by białko się ścięło, a żółtko pozostało płynne, dlatego nie odchodź daleko, bo ten moment łatwo przegapić.

W międzyczasie grilluję pokrojoną w kromki ciabattę, jeżeli nie dysponujesz gilem elektrycznym, wrzuć ją po prostu do piekarnika razem z awokado.

Pomidorki kroję na połówki, posypuję bazylią, przyprawiam solą i pieprzem, skrapiam oliwą.

Smacznego <3 


czwartek, 9 sierpnia 2018

Kremowy sernik z malinami

Muszę powiedzieć, że to najlepszy sernik jaki zrobiłam. Jeszcze przed wstawieniem na bloga wywołał niemałą burzę w internecie. Pisząc to wiem, że kilkaset wygłodniałych kobiet czeka na przepis :) :) tak więc nie przedłużając dodam, że do tej pasy serowej można dodać nie koniecznie maliny, ale dowolne owoce, lub pokrojone w mniejsze kawałki ulubione wafelki. Ten sernik przyjmie wszystko, ogranicza Was tylko wyobraźnia.


Składniki: (na tortownicę o śr. 24 cm)
spód
250 g ciastek typu markizy
- 50 g masła
masa serowa
1 kg twarogu z wiaderka 
- 200 ml śmietanki 30% 
- 5 jajek
- 1 i 3/4 szklanki cukru
- 1 budyń śmietankow
- 300 g malin
polewa
100 g czekolady mlecznej
- 50 ml śmietanki 30%
- 1 łyżka masła

- kilka zamrożonych wcześniej malin

Ciastka kruszę na jak najmniejsze kawałki. Masło rozpuszczam w rondlu. Dodaję z ciastek, powinna powstać konsystencja mokrego piasku. Wykładam na spód tortownicy. Podpiekam 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Jajka ucieram z cukrem, tak by rozcierając masę pomiędzy palcami nie wyczuwać kryształków. Dodaję twaróg i śmietankę, miksuję do powstania jednolitej masy.  wsypuję budyń i ponownie łączę składniki.

Na końcu delikatnie wsypuję maliny i mieszam szpatułką, uważając by owoce pozostały w całości i nie puściły soku.

Tak powstałą masę wylewam na podpieczony wcześniej spód. Piekę 70 minut w 160 stopniach Celsjusza. Po zakończeniu pieczenia uchylam drzwiczki piekarnika i pozostawiam tak do wystudzenia.

W rondlu mocno podgrzewam masło i śmietankę, dodaję czekoladę i rozpuszczam ciągle mieszając do powstania jednolitej konsystencji.
Polewam ciasto, ozdabiam zamrożonymi wcześniej malinami.

Smacznego <3

wtorek, 24 lipca 2018

Roladki schabowe plus najlepszy patent na pieczone ziemniaki

To chyba jakieś święto na blogu, bo takie tradycyjne dania to totalna rzadkość. Ale chcę zdradzić Wam tutaj dwa patenty, o których może wiecie już od dawna, a może będą zupełną nowością. 

Chodzi o dwa magiczne składniki, które masz w domu, a jeżeli nie masz to dostaniesz w każdym najbliższym sklepie.

Słonina i Cukier.

Dziwne połączenie, nie? Ok, już tłumaczę: 

Słonina sprawi, że roladki ze schabu będą rozpływające się w ustach i nie będą strukturą przypominały płyty wiórowej. Wskazana jest słonina wędzona, która dodatkowo da lekko dymny smak.

Cukier to magiczny składnik, który używamy do przygotowania ziemniaków. Sprawi, że skórka będzie chrupiąca, a środek kremowy. Bez obaw, nie staną się przez to słodkie. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, ze cukier podkręci smak ziemniaka. Przed pieczeniem, ziemniaki obgotowuję, ale tylko do momentu zagotowania się wody. Oczywiście, mogłabym pominąć ten etap, wtedy ziemniaki będą mniej kremowe, a skórka twardsza i grubsza. A nie o ten efekt mi chodzi.


Składniki:
- schab - ilość plastrów w zależności od potrzeb
- słonina - 2x więcej plastrów niż mamy schabu
- ogórek kiszony
- cebula
- ząbki czosnku
- majeranek, papryka czerwona, sól i pieprz

- niewielkie, równe ziemniaki - u mnie kilogram
- łyżka cukru
- łyżka soli
- łyżka oliwy

Ziemniaki obieram, lub skrobię, jeżeli są na tyle młode. Wkładam do garnka, zalewam wodą, dodaję po łyżce soli i cukru. od razu po zagotowaniu się wody odcedzam.

Plastry schabu rozbijam, ale tak by nie było dziur. posypuję solą, majerankiem, słodką papryką i solą. Na każdym kotlecie układam po dwa plastry słoniny, kilka plasterków czosnku, pasek ogórka i kilka kawałków cebuli. Zakładam do środka krótsze boki i zawijam wzdłuż dłuższych. Spinam wykałaczką lub dwoma.
Na dnie naczynia żaroodpornego układam kilka dodatkowych plastrów słoniny i kawałki pozostałej cebuli. Następnie do naczynia wędrują roladki.
Piekę pod przykryciem 1,5 h w 175 stopniach. 

W połowie czasu pieczenia na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładam ziemniaki, skrapiam oliwą i posypuję grubą solą morską. 
Wkładam nad roladki, a więc na jedno z wyższych pięter piekarnika. Włączam termoobieg o piekę ok 45 minut.

Smacznego <3

poniedziałek, 23 lipca 2018

makaron z krewetkami w pikantnym sosie mascarpone

Krewetki nigdy nie zawodzą. A ja takie znajomości sobie cenię :)
Mogłabym tak codziennie - makaron i krewetki. W maju przeplatane szparagami i jajem z płyyynniutkim żółtkiem. Ale to nie ten wpis. Krewetki to sposób na szybkie danie do zrobienia po pracy, przed wizytą niespodziewanego gościa, czy po prostu w leniwą niedzielę kiedy nie mamy zamiaru spędzić w kuchni więcej niż 20 minut. Co tu dużo gadać - to danie jest idealne zawsze. 
Mam wrażenie, że nadal wiele osób się ich boi. A serio - trudniej usmażyć dobrego schabowego niż zrobić dobrą krewetkę. 
Są dwie zasady:
1. Pilnujemy by krewetka była pozbawiona jelita. A więc czarnej nitki na górnej części krewetki. Obrane mrożone krewetki z pewnością będą już obrane, natomiast te w pancerzach trzeba rozciąć bardzo ostrym nożem i wyjąć jelitko.
2. Krewetki potrzebują minimum czasu na patelni. Najlepiej nie zostawiać ich samych ani na chwilę. Jeżeli kupimy już gotowane - 3 minuty na mocnym ogniu i gotowe. Jeżeli dostaniemy świeże, surowe - poddajemy temperaturze aż nabiorą różowego koloru.




Składniki:
podaję na 2 porcje
- krewetki- ilość dowolna, jaką życzycie sobie zjeść ja lubię sobie nie żałować, robię po 8 - 10 na osobę
- garść pomidorków koktajlowych
- 250 g mascarpone
- 4 ząbki czosnku
- średnia cebula
- 1 papryczka chili
- łyżka lub dwie soku z cytryny
- 2 łyżki masła
- grubo mielony pieprz i sól morska do smaku
- świeża bazylia
- 1/2 opakowania makaronu

Makaron gotujemy al'dente w mocno osolonej wodzie z odrobiną oliwy.

W tym czasie na patelni mocno rozgrzewamy łyżkę masła, dodajemy posiekany czosnek i papryczkę chilli. 

Gdy czosnek nabierze lekko złotego koloru dodajemy posiekaną cebulę.

Gdy cebula się zeszkli i nie będzie chrupała pod zębami dodajemy pokrojone na połówki pomidorki koktajlowe wraz z drugą łyżką masła. Przykrywamy i dusimy 5-7 minut.

Dodajemy krewetki i smażymy razem 2 minuty.

Teraz czas na mascarpone. dzielimy je na kilka części, by szybciej się rozpuszczało i wykładamy na patenie. Podlewamy kilkoma łyżkami wody z gotowania makaronu, by sos nie był zbyt gęsty. 

Przyprawiamy solą, sokiem z cytryny, pieprzem i świeżą bazylią.

Makaron odcedzamy, wrzucamy na patenię i dokładnie mieszamy z sosem.

Smacznego <3

piątek, 8 czerwca 2018

Pstrągi z cytrynowym farszem z młodymi ziemniakami i szparagami

Jeżeli zapytacie z czym kojarzy mi się wiosna, to na bank nie usłyszycie, że ze słońcem, kwiatami,  śpiewem ptaków czy takie tam. Ja odpowiem, że z młodymi ziemniakami, SZPARAGAMI (moja miłość, jem tonami) czy koprem. Wiosna sprzyja daniom niewymagającym i lekkim. Łapcie.
Ps. Pamiętajcie, że ryba ma policzki! To najmniejsza, ale i najdelikatniejsza część ryby, ładnie oddzielą się po podważeniu nożem.

Składniki:
- 2 pstrągi tęczowe
- pół pęczka szparagów
- małe, mode ziemniaki 
- cytryna
- cebula
- 3 ząbki czosnku
- sól morska
- grubo mielony pieprz
- masło
- pęczek koperku

Będziemy potrzebować także sporego naczynia żaroodpornego lub po prostu blachy na której ułożymy składniki.

Ziemniaki dokładnie myjemy, można wyszorować szczotką. Nie obieramy, bo w skórce jest wszystko co najlepsze. Gotujemy w osolonej wodzie tylko tyle, by były jeszcze lekko twarde w środku.

Szparagi dokładnie myjemy, odłamujemy zdrewniałe końcówki, gdy wygniemy szparaga, końcówka ułamie się w odpowiednim miejscu.

Pstrągi myjemy, w razie potrzeby usuwamy łuski, dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Oprószamy solą i pieprzem z każdej strony.

1/2 cytryny kroimy w półplasterki, kładziemy na mocno rozgrzanej patelni, rumienimy z obu stron. Dodajemy łyżkę masła, pokrojony w plasterki czosnek i cebulę w pióra. Przykrywamy i dusimy do miękkości. Pod koniec dodajemy koper. Doprawiamy solą i pieprzem. 

W naczyniu układamy szparagi, posypujemy solą morską, smarujemy oliwą lub masłem by nie wyschły.
podgotowane ziemniaki kroimy w ćwiartki, jeżeli po ugotowaniu nie są dość słone - dosalamy. smarujemy oliwą lub masłem. 
Pstrągi nadziewamy farszem z cytryn i cebuli. Na wierzchu można ułożyć cytrynę.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 20 minut. 

Smacznego <3

czwartek, 19 kwietnia 2018

makaronowa zapiekanka z męsem mielonym, papryką i pieczarkami

Przedstawiam Wam Panią Zapiekankę. Jedyną do której regularnie wracam. Zwykle jesienią, kiedy papryka jest najpyszniejsza i jej zapach w całym domu cieszy najbardziej. Można zrobić wieeelką porcję, bo odgrzewana jest równie pysza. Pod warukiem, że użyjecie makaronu 100% durum i ugotujecie go al'dente. 


Składniki:
- opakowanie makaronu świderki 100% durum
- 600g mięsa mielonego z łopatki
- 1/2 kg pieczarek
- 2 duże, czerwone papryki
- średnia cebula
- 400g ulubionego sera żółtego
- oliwa z oliwek
- bazylia, oregano
- sól, pieprz, czosnek granulowany

Makaron gotuję al'dente w dużej ilości osolonej wody z łyżką oliwy. Odcedzam, przelewam zimną wodą, wkładam spowrotem do garnka. Polewam 3 łyżkami oliwy z oliwek, dodaję oregano, bazylię, sól, 3/4 startego sera i 1/2 opakowania czosnku. Dokładnie mieszam. 
3/4 tak przygotowanego makaronu wykładam na dno naczynia do zapiekania.

Na patelni rozgrzewam dwie łyżki oliwy. Szklę posiekaną w kostkę cebulę. Dodaję oczyszczone i pokrojone w plasterki pieczarki. Doprawiam solą i pieprzem do smaku. Duszę pod przykryciem ok 10 minut. Po tym czasie zdejmuję pokrywkę, zwiększam ogień i smażę aż woda odparuje, a pieczarki lekko się zarumienią.
Wykładam do naczynia na warstwę makaronu.

Na patelni mogno rozgrzewam łyżkę oliwy. Wrzucam mielone mięso i smażę na dużym ogniu często mieszając aż się zarumieni. Doprawiam solą i pieprzem do smaku. 
Wykładam równomiernie na pieczarki.

Na pozostały na patelni tłuszcz wrzucam pokrojoną w kostkę paprykę, lekko solę. Przykrywam i duszę aż zmięknie.
Wykładam do naczynia, następnie dodaję pozostały makaron i ser żółty. 

Zapiekam w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni ok 30 minut.

Smacznego <3

wtorek, 10 kwietnia 2018

Pizza włoska

Mój poprzedni wpis z przepisem na pizzę wywołał niemałe zamieszanie. A to dlatego, że Obrońcy Prawdziwej Włoskiej Pizzy nie potrafili przejśc obok niego obojętnie. Bo to nie była prawdziwa włoska pizza. To była domowa pizza, podobna do tych z polskiej pizzerii za rogiem, z górą składników, którą jada się z sosem czosnkowym. I ja tam słowem nie wspomniałam o żadnym Włochu, Kochani Obrońcy Włoskiej Pizzy <3


Składniki: 
(na 2 cieniutkie pizze)

Ciasto:
- 300 g mąki typ 00 (przy tak cienkim cieście typ mąki jest bardzo ważny)
- +/- 200 ml letniej wody
- 20 g świeżych drożdży
- szczypta soli
- szczypta cukru

Dodatki:
- szynka parmeńska
- pomidorki koktajlowe
- rukola
- kulka mozzarelli

Sos bazowy:
- puszka pomidorów lub 1/2 butelki passaty pomidorowej
- cukier
- sól
- oregano

Mąkę przesiewamy do miski, drożdze rozpuszczamy w odrobinie letniej wody z dodatkiem cukru.

W mące robimy wgłębienie, wylewamy drożdże, delikatnie rozrabiamy ręką i powoli dodajemy wodę. Należy użyć jej tyle, by ciasto się zagniotło. Powinno być dość luźne, ale dawać się formować w kulkę. 

Wyjmujemy je z miski i energicznie zagniatamy ok 5 minut. Wkładamy spowrotem do miski, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę, półtorej.

W tym czasie robimy sos: passatę/ pomidory przelewamy do rondla, dodajemy cukier, oragano i sól do smaku, gotujemy na wolnym ogniu.
Jeżeli używamy passaty gotujemy sos ok 10 minut, jeżeli pomidorów z puszki nawet 30 minut, aż cząstki pomidorów się rozpadną i powstanie w miarę gładki sos.

Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni. Jeżeli posiadamy kamień do wypieku pizzy, grzejemy go w piakarniku, ja nie mam i grzeje po prostu blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Wyrośnięte ciasto wyjmujemy z miski, dzielimy na dwie części z których tworzymy dwie kulki. Jedną spowrotem umieszczamy w misce i przykrywamy, by nie wyschła. Z drugiej rękoma formujemy okrągły placek, pozostawiając grubsze ranty. Ważne jest by nie używać wałka, ponieważ w ten sposó pozbędziemy się z ciasta powietrza, a tego nie chcemy.

Uformowane ciasto przekładamy na blachę/kamień, smarujemy warstwą sosu pomidorowego, układamy cienkie plastry mozzarelli. Wkładamy do piekarnika na ok 5 minut. Do momentu zarumienienia się rantów.

Na upieczoną pizzę wykładamyplastry szynki parmeńskiej, pomidorki i rukolę. Podajemy z oliwą z oliwek.

Smacznego <3
 

Cook&Love Template by Ipietoon Cute Blog Design