czwartek, 10 sierpnia 2017

Wątróbka w wersji de luxe: duszona w piwie śliwkowym, z jabłkiem, cebulą i świeżym tymiankiem

Nie lubicie wątróbki? 
No to zaraz polubicie! W tej wersji wygląda, pachnie i smakuje obłędnie. Rozpływa się jak masełko. A masełko to najwyższa forma obłędu. 
Śliwkowy dziki sad do tej pory tylko piłam. A że kupiłam w nadmiarze to wątróbka też dostała. I odwdzięczyła się tak, że następnym raziem znów ją poczęstuję.



Składniki:
- 35 dkg wątróbki drobiowej
- 3 średnie cebule
- 1 jabłko
- gałązki świeżego tymianku
- 100 ml śliwkowego Dzikiego Sadu
- sól, pieprz
- olej rzepakowy

1. Na patelni rozgrzewam olej. Cebule obieram, kroję w krążki i wrzucam na rozgrzany olej. Często mieszając czekam aż zacznie się rumienić.

2. Jabłko kroję na ćwiartki. 3/4 obieram i kroję w cienkie plasterki. Dorzucam na patelnię razem z gałązkami tymianku (kilka zostawiam do dekoracji), przykrywam i duszę ok 5 minut. 

3. W tym czasie wątróbkę płuczę pod bierzącą wodą i oczyszczam ze wszytskich błon i plewek. Kroję na spore kawałki.

4. Rozsuwam cebulę i jabłka, następnie dodaję wątróbkę na patelnię. Obsmażam z każdej strony po 2 minuty (wystarczy, że wątróbka zetnie się na zewnątrz)

5. Dolewam Dziki Sad, przykrywam, zmiejszam ogień i duszę 7 minut, od czasu do czasu mieszając.

6. Zdejmuję pokrywkę i zwiększam ogień, aby reszta płynu odparowała. To moment na to, żeby doprawić danie pieprzem i solą do smaku.

7. Ozdoby: w międzyczasie zgrillowałam jabłko i krążki cebuli w grillu elektrycznym. 

8. Wątróbkę wykładam na talerze, na wierzchu układam pozostałą częśc pokrojonego w plastry, zgrilowanego jabłka i krążki cebuli, a na brzegu talerza gałązki świeżego tymianku.

Smaczego <3

środa, 9 sierpnia 2017

kremowe risotto z kurkami

Robiliście kiedyś risotto? 

Jeżeli tak, to na pewno już wiecie, że to nie jest żadna czarna magia i zwykły śmiertelnik jest w stanie podołać temu daniu w 30 minut. No chyba, że doliczymy zbieranie kurek (jak to było w moim przypadku, ale absolutnie nie narzekam, mogę nazbierać i Wam). No więc jeżeli nie będziecie zbierać kurek to sądzę, że 30 minut to odpowiednia dzienna dawka czasu spędzonego w kuchni.
Jeżeli na moje pytanie odpowiedzieliście nie, to myślę, że niebawem się to zmieni :)


Składniki (na 2 porcje):
- 1 i 1/2 szklanki ryżu do risotto (najczęściej spotkacie arborio)
- 250 g kurek
- średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- 4-5 łyżek startego parmezanu (ja miałam pecorino)
- pęczek natki pietruszki
- 750 ml bulionu warzywnego
- 100 ml białego wytrawnego wina
- 2 łyżki masła
- sól, pieprz do smaku

1. Na patelni rozgrzewam łyżkę masła, dodaję posiekaną cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli, dorzucam kurki, solę, przykrywam i dusze 6-7 minut. Zdejmuję pokrywkę i smażę jeszcze chwilę aż woda odparuje. 

2. Na patelnię wsypuję ryż i smażę, aż zmieni kolor na szklisty.

3. Dodaję wino, dokładnie mieszam, zmniejszam ogień i czekam aż cały płyn odparuje. 

4. Analogicznie do wina postępuję z bulionem: wlewam szklankę i często mieszając pozostawiam do odparowania całego płynu. I tak do momentu, aż ryż będzie al'dente (środek powinien stawiać lekki opór zębom)

5. Dodaję posiekaną natkę, ser i łyżkę masła, sól i pieprz do smaku. Dokładnie mieszam, zdejmuję z ognia, przykrywam i pozostawiam na 10 minut. (zostawiam trochę natki i sera do ozdoby)

6. Przekładam na talerze, posupuję resztą sera i pietruszką.

Smacznego <3

piątek, 21 lipca 2017

tagliatelle z kurkami


Trochę Was zaniedbałam. I nie będę tu pisać, że brak czasu czy inne życiowe sprawy. Zwyczajnie latem nie chce mi się stać przy garach i nie ma innego usprawiedliwienia. 
Mam dla Was przeprosinowy makaron z kurkami. Klasyk, ale wiem, że bardzo klasyki lubicie :)



Składniki:
- 1/2 opakowania makaronu tagliatelle MALMA
- pojedynczy filet z kurczaka 
- 250 g kurek
- mała cebula
- 3 ząbki czosnku
- małe opakowanie śmietanki 30%
- pęczek natki pietruszki
- sól morska, pieprz do smaku
- masło

Makaron gotujemy al'dente w dużej ilości osolonej wody z odrobiną oliwy.

Filet kroimy w dużą kostkę, opruszamy solą i pieprzem.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła i smażymy kawałki kurczaka po 3 minuty z każdej strony (przewracamy je potrzącając patelnią, lub pojedynczo, drewnianymy szczypcami. Inaczej puszczą soki i zaczną się gotować. Bez obaw, kawałki mogą w środku być delikatnie surowe, dojdą w sosie śmietanowym i będą bardzo soczyste).
Kurczaka zdejmujemy z patelni i odkładamy na bok.

Na patelni rozgrzewamy kolejną łyżkę masła, dodajemy posiekaną cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli dodajemy kurki. Smażymy na małym ogniu pod przykryciem ok 10 minut. Następnie dodajemy śmietankę sól, pieprz i redukujemy do powstania konsystencji sosu.

Dodajemy usmażonego wcześniej kurczaka i posiekaną natkę. Zostawiamy trochę do ozdoby.
Trzymamy na ogniu jeszcze 3 minuty, dodajemy ugotowany makaron i dokładnie mieszamy.
 Nakładamy na talerze, posypujemy pozostałą natką i gotowe!
Smacznego <3

piątek, 30 czerwca 2017

spring rolls z krewetkami i awokado

Idealne na trwające właśnie upały. Na drugie śniadanie, obiad, czy kolację. Na zawsze. Świeże  i chrupiące. A każdy składnik, który nie pasuje do Waszych smaków, możecie wymienić na inny, lub całkiem pominąć. W ogóle możecie zmienić wszystko. To danie daje tyle możliwości, na ile pozwoli Wam wyobraźnia.


Składniki (na 10 rollsów):
- opakowanie papieru ryżowego
- 20 krewetek
- 1/2 opakowania makaronu sojowego lub ryżowego
- dojżałe awokado
- ogórek szklarniowy
- kilka kawałków marynowanej rzodkwi
- kilka liści sałaty
- sezam 
- sos sojowy
- sos rybny
- ocet ryżowy
- szczypior

Makaron przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu, dokładnie odsączamy z wody, dodajemy dwie łyżki sosu sojowego, po łyżce rybnego i octu ryżowego. Szczypior siekamy i dodajemy do makaronu. Dokładnie mieszamy.

Krewetki podsmażamy na maśle (można dodać ząbki czosnku) ok minutę z każdej strony, zdejmujemy z patelni, studzimy i obieramy z ogonków.

Awokado, ogórka i rzodkiew kroimy w paski. liście sałaty myjemy i osuszamy.

Sezam prażymy na suchej patelni.

Gdy mamy tak przygotowane składniki możemy przystąpić do zwijania spring rollsów.

Przygotowujemy gorącą wodę w dość dużej misce i ścierkę, na której będziemy zwijać rollsy.

Arkusz papieru ryżowego moczymy w gorącej wodzie przez kilka sekund, aż zmięknie i stanie się plastyczny.
Miękki papier układamy na ścierce, następnie kładziemy dwie krewetki, posypujemy sezamem, ukłądamy poski ogórka, rzodkwi, awokado, liść sałałaty i łyżkę makaronu. Zwijamy jak krokieta i odkładamy na tależ wyścielony papierem do pieczenia (wtedy mamy pewność, że spring rollsy do niczego się nie przykleją), układając kolejne rollsy uważamy, aby się ze sobą nie stykały.

Podajemy z sosem sojowym, lub sosem chilli.
Smacznego <3

wtorek, 6 czerwca 2017

sernik na zimno z musem truskawkowym



Składniki (na tortownice o średnicy 24cm):

spód:
- 150 g pełnoziarnistych herbatników
- 100 g masła

masa serowa:
- 1 kg dobrej jakości sera w wiaderku 
- 0,5 szklanki cukru pudru (jeżeli lubicie słodsze desery, dodajcie więcej)
- łyżeczka aromatu waniliowego
- 330 ml śmietani 30%
- dwie czubate łyżki żelatyny rozpuszczone w kilku łyżkach gorącej wody

mus:
- galaretka truskawkowa
- 250g truskawek
- łyżka curu pudru

Plus ok 15 truskawek do ułożenia na spodzie sernika i 7 do ozdoby

Herbatniki drobno kruszymy. Masło roztapiamy w rondlu. Łączymy ze sobą (ma powstać konsystencja mokrego piasku). Wykładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Mocno dociskamy i wkładamy do zamrażarki.

W tym czasie robimy masę serową. Ser łączymy z cukrem pudrem, aromatem waniliowym i rozpuszczoną, ostudzoną żelatyną. Dokładnie miksujemy.

Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy do sera i mieszamy łyżką.

Schłodzony spód wyjmujemy z zamrażarki, układamy na nim truskawki i wylewamy masę serową. Wkładamy do lodówki, żeby lekko stężała. Potrwa to o 30 minut.

W tym czasie robimy galaretkę w 250 ml wody. Odstawiamy do wystygnięcia. 

Truskawki wrzucamy do kielicha blendera i dolewamy schłodzoną galaretkę  dodajemy łyżkę curu pudru. Blendujemy.
Tak przygotowany mus wylewamy na sernik, na wierzchu układamy truskawki i chłodzimy - najlepiej przez całą noc.

Smacznego <3

domowe bułki z czterech składników z najlepszą pastą z makreli

Odkąd pierwszy raz upiekłam bułki w domu, ani razu nie kupiłam pieczywa. Piekę je praktycznie codziennie i zajmuje mi to 10 minut fizycznej pracy każdego wieczoru- reszta robi się sama. A potrzebne składniki prawdopodobnie każdy z Was ma w domu :)


Składniki:

Bułki(składniki na 7 bułeczek):
- 500 g mąki (używam tortowej)
- 250 ml ciepłej wody
- 30 g świeżych drożdży
- łyżka oleju
- łyżeczka cukru
-1,5 łyżeczki soli

Pasta:
- duża makrela
- mała czerwona cebula
- 3 ogórki kiszone
- łyżka majonezu
- 2 jajka ugotowane na półmiękko (4 minuty od zagotowania)
- ulubione zielsko (szczypior, koper, u mnie rzeżucha)

Przygotowanie bułek:

Mąkę przesiewamy do miski, robimy wgłębiebnie, dodajemy olej, sól, cukier i rozkruszone drożdże. Na koniec wlewamy ciepłą wodę. Zagniatamy gładkie ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 30 minut. 

Po tym czasie z ciasta formujemy kulki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy i pozostawiamy na ok 20 minut aż trochę zwiększą swoją objętość. Nacinamy nożem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (góra-dół) na o 20 minut (aż zaczną robić się złote).

Po upieczeniu od razu wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce.

Pasta z mareli:

Odzielamy rybę od ości i przekladamy do miseczki. Jajko ogórka i cebulę kroimy w drobną kostkę. Zioła siekamy. Dodajemy łyżę majonezu i dokładnie mieszamy. Gotowe!

Smacznego <3

sobota, 3 czerwca 2017

dorsz bałtycki z kaszą kuskus

Może jestem trochę monotematyczna, odkąd zaczął się sezon na szparagi, ale nie potrafię się powstrzymać :D Korzystam, tak jakbym chciała najeść się nimi na zapas, bo sezon trwa tylko krótką chwilę. Tym razem naprawdę ekspresowy obiad, do zrobienia w 20 minut po powrocie z pracy. Trzy główne składniki, a efekt wow. 



Składniki:
- dwa filety z dorsza bałtyckiego ze skórą
- pół pęczka szparagów
- kilka pomiorków koktajlowych
- dwa ząbki czosnku
- papryczka chilli
- 1/2 opakowania kaszy kuskus
- szklanka bulionu warzywnego
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 3 łyżki masła
- dwie łyżki oleju pistacjowego (opcjonalnie- można zastąpić innym ulubionym, lub po prostu oliwą z oliwek)
- sól morska
- grubomielony pieprz

Dorsza od wewnętrznej strony posypujemy solą morską i pieprzem. 

Ze szparagów odłamujemy zdrewniałe końcówki, dokładnie myjemy i kroimy na mniejsze części.

Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek z łyżką masła, wrzucamy szparagi. Po chwili dodajemy posiekany czosnek i papryczkę chilli. Przykrywamy i smażymy na średnim ogniu kilka minut.

Pomidorki przekrajamy na połówki, dodajemy do szparagów, przyprawiamy solą i pieprzem i smażymy kolejne kilka minut aż pomidorki zmiękną i zaczna się marszczyć. 

Na patelnie wsypujemy kaszę kuskus i zalewamy gorącym bulionem. Przykrywamy i odstawiamy na bok na ok 3-4 minuty. Gdy kasza odrobinę spęcznieje i wchłonie część wody dodajemy dwie łyżki oleju pistacjowego, lub innego który akurat mamy (na tym etapie olej dodajemy po to aby kuskus pozostał dosyć sypki i ziarenka ładnie się od siebie oddzielały) dokładnie mieszmy, ponownie przykrywamy i odstawiamy.

W tym czasie na drugiej patelni mocno rozgrzewamy łyżkę masła. Kładziemy filety skórą do dołu i nie zmniejszając ognia smazymy aż skórka nabierze lekko złotego koloru. Następnie dokładamy kolejną łyżkę masła, a filety obracamy na drugą stronę. Patelnię lekko przechylamy, nabieramy łyżką skwierczącego masła i polewamy skórę filetów. Cała akcja smażenia ryby mięsem w dół powinna trwać nie dłużej niż dwie minuty.

Kuskus z warzywamy nakładamy na talerze, na kaszy układamy rybę.

Smacznego <3
 

Cook&Love Template by Ipietoon Cute Blog Design