Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portobello. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portobello. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2017

Grzyby portobello faszerowane kaszą kuskus z pietruszkowym pesto

To już moje drugie podejście do grzybów portobello. Bardzo przypadły mi do gustu i śmiało mogę powiedzieć, że przypominają w smaku mięso. A z mojego punktu widzenia to ogromny plus. Mięso, ryba czy nabiał to element obowiązkowy. Tutaj go nie ma *poza odrobiną parmezanu), ale sprężyste portobello robi naprawdę dobrą robotę.



Składniki:
- 4 grzyby portobello
- 100 g kaszy kuskus
marynata:
- łyżeczka sosu chilli
- 2 łyżki sosu sojowego
- 3 posiekane ząbki czosnku
- grubo mielony pieprz
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- szczypta soli morskiej
pesto pietruszkowe:
- pęczek natki pietruszki
- garść pistacji
- łyżka parmezanu
- łyżeczka soku z cytryny
- dwie łyżki oliwy z oliwek

Grzyby myjemy i osuszamy. Składniki marynaty mieszamy ze sobą i dokładnie nacieramy pieczarki, głównie od strony blaszek. Odstawiamy aby przeszły smakiem.

W tym czasie robimy pesto: Wszystkie składniki wrzucamy do wysokiego naczynia i dokładnie blendujemy.

Kaszę kuskus zalewamy wodą 1 cm ponad kaszę, odczekujemy 5 minut i mieszamy kaszę z pesto. Tak przygotowanym farszem nadziewamy pieczarki i układamy na blasze wyścielonej papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni i pieczemy ok 20 minut.

Smacznego <3

środa, 14 grudnia 2016

portobello zapiekane z camembertem

To mój pierwszy raz z grzybami portobello. Należą do rodziny pieczarek, mają kształt jak one, są jednak większe, ciemniejsze, bardziej mięsiste. I droższe. Dlatego kupiłam je z dozą dużej rezerwy i nie spodziewałam się cudów. Lubię próbować nowych rzeczy i zwykle czuję przy tym ogromną ekscytację. Tu było inaczej, wzięłam je na chłodno, bez zbędnego podniecenia. Ot, zjem i stwierdzę że zachwyty czytane o tych grzybach były przesadzone. 
Zrobiłam, zjadłam i stwierdzam z pokorą: głupia ja! 
Portobello są cudowne - już wybieram się po kolejną porcję i zastanawiam się w jaki sposób tym razem je przygotuję. Będą idealne jako przystawka, przekąska czy kolacja. I to nic jeżeli nie przepadacie za pieczarkami. Ja też nie przepadam :)


Składniki:
- 6 - 7 grzybów portobello
- kilka gałązek natki pietruszki
- 1 camembert
- łyżka masła
- łyżka oliwy z oliwek
marynata:
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
- 3 drobno posiekane ząbki czosnku
- sól morska (soli nie żałujemy, pieczarki są mięsiste i nie będzie jej czuć)
- pieprz do smaku

Składniki marynaty mieszamy ze sobą. Obtaczamy w niej pieczarki i układamy na talerzu blaszkami do góry. Wylewamy na nie pozostałą marynatę i odstawiamy na ok 30 minut.

Po tym czasie na patelni mocno rozgrzewamy masło i oliwę, obsmażamy pieczarki z obu stron i układamy na naczyniu do zapiekania blaszkami do góry. Posypujemy dużą ilością posiekanej pietruszki, następnie układamy pokrojony w paski camembert.

Zapiekamy piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 5 minut.

Smacznego! <3

 

Cook&Love Template by Ipietoon Cute Blog Design