czwartek, 10 sierpnia 2017

Wątróbka w wersji de luxe: duszona w piwie śliwkowym, z jabłkiem, cebulą i świeżym tymiankiem

Nie lubicie wątróbki? 
No to zaraz polubicie! W tej wersji wygląda, pachnie i smakuje obłędnie. Rozpływa się jak masełko. A masełko to najwyższa forma obłędu. 
Śliwkowy dziki sad do tej pory tylko piłam. A że kupiłam w nadmiarze to wątróbka też dostała. I odwdzięczyła się tak, że następnym raziem znów ją poczęstuję.



Składniki:
- 35 dkg wątróbki drobiowej
- 3 średnie cebule
- 1 jabłko
- gałązki świeżego tymianku
- 100 ml śliwkowego Dzikiego Sadu
- sól, pieprz
- olej rzepakowy

1. Na patelni rozgrzewam olej. Cebule obieram, kroję w krążki i wrzucam na rozgrzany olej. Często mieszając czekam aż zacznie się rumienić.

2. Jabłko kroję na ćwiartki. 3/4 obieram i kroję w cienkie plasterki. Dorzucam na patelnię razem z gałązkami tymianku (kilka zostawiam do dekoracji), przykrywam i duszę ok 5 minut. 

3. W tym czasie wątróbkę płuczę pod bierzącą wodą i oczyszczam ze wszytskich błon i plewek. Kroję na spore kawałki.

4. Rozsuwam cebulę i jabłka, następnie dodaję wątróbkę na patelnię. Obsmażam z każdej strony po 2 minuty (wystarczy, że wątróbka zetnie się na zewnątrz)

5. Dolewam Dziki Sad, przykrywam, zmiejszam ogień i duszę 7 minut, od czasu do czasu mieszając.

6. Zdejmuję pokrywkę i zwiększam ogień, aby reszta płynu odparowała. To moment na to, żeby doprawić danie pieprzem i solą do smaku.

7. Ozdoby: w międzyczasie zgrillowałam jabłko i krążki cebuli w grillu elektrycznym. 

8. Wątróbkę wykładam na talerze, na wierzchu układam pozostałą częśc pokrojonego w plastry, zgrilowanego jabłka i krążki cebuli, a na brzegu talerza gałązki świeżego tymianku.

Smaczego <3

środa, 9 sierpnia 2017

kremowe risotto z kurkami

Robiliście kiedyś risotto? 

Jeżeli tak, to na pewno już wiecie, że to nie jest żadna czarna magia i zwykły śmiertelnik jest w stanie podołać temu daniu w 30 minut. No chyba, że doliczymy zbieranie kurek (jak to było w moim przypadku, ale absolutnie nie narzekam, mogę nazbierać i Wam). No więc jeżeli nie będziecie zbierać kurek to sądzę, że 30 minut to odpowiednia dzienna dawka czasu spędzonego w kuchni.
Jeżeli na moje pytanie odpowiedzieliście nie, to myślę, że niebawem się to zmieni :)


Składniki (na 2 porcje):
- 1 i 1/2 szklanki ryżu do risotto (najczęściej spotkacie arborio)
- 250 g kurek
- średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- 4-5 łyżek startego parmezanu (ja miałam pecorino)
- pęczek natki pietruszki
- 750 ml bulionu warzywnego
- 100 ml białego wytrawnego wina
- 2 łyżki masła
- sól, pieprz do smaku

1. Na patelni rozgrzewam łyżkę masła, dodaję posiekaną cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli, dorzucam kurki, solę, przykrywam i dusze 6-7 minut. Zdejmuję pokrywkę i smażę jeszcze chwilę aż woda odparuje. 

2. Na patelnię wsypuję ryż i smażę, aż zmieni kolor na szklisty.

3. Dodaję wino, dokładnie mieszam, zmniejszam ogień i czekam aż cały płyn odparuje. 

4. Analogicznie do wina postępuję z bulionem: wlewam szklankę i często mieszając pozostawiam do odparowania całego płynu. I tak do momentu, aż ryż będzie al'dente (środek powinien stawiać lekki opór zębom)

5. Dodaję posiekaną natkę, ser i łyżkę masła, sól i pieprz do smaku. Dokładnie mieszam, zdejmuję z ognia, przykrywam i pozostawiam na 10 minut. (zostawiam trochę natki i sera do ozdoby)

6. Przekładam na talerze, posupuję resztą sera i pietruszką.

Smacznego <3

piątek, 21 lipca 2017

tagliatelle z kurkami


Trochę Was zaniedbałam. I nie będę tu pisać, że brak czasu czy inne życiowe sprawy. Zwyczajnie latem nie chce mi się stać przy garach i nie ma innego usprawiedliwienia. 
Mam dla Was przeprosinowy makaron z kurkami. Klasyk, ale wiem, że bardzo klasyki lubicie :)



Składniki:
- 1/2 opakowania makaronu tagliatelle MALMA
- pojedynczy filet z kurczaka 
- 250 g kurek
- mała cebula
- 3 ząbki czosnku
- małe opakowanie śmietanki 30%
- pęczek natki pietruszki
- sól morska, pieprz do smaku
- masło

Makaron gotujemy al'dente w dużej ilości osolonej wody z odrobiną oliwy.

Filet kroimy w dużą kostkę, opruszamy solą i pieprzem.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła i smażymy kawałki kurczaka po 3 minuty z każdej strony (przewracamy je potrzącając patelnią, lub pojedynczo, drewnianymy szczypcami. Inaczej puszczą soki i zaczną się gotować. Bez obaw, kawałki mogą w środku być delikatnie surowe, dojdą w sosie śmietanowym i będą bardzo soczyste).
Kurczaka zdejmujemy z patelni i odkładamy na bok.

Na patelni rozgrzewamy kolejną łyżkę masła, dodajemy posiekaną cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli dodajemy kurki. Smażymy na małym ogniu pod przykryciem ok 10 minut. Następnie dodajemy śmietankę sól, pieprz i redukujemy do powstania konsystencji sosu.

Dodajemy usmażonego wcześniej kurczaka i posiekaną natkę. Zostawiamy trochę do ozdoby.
Trzymamy na ogniu jeszcze 3 minuty, dodajemy ugotowany makaron i dokładnie mieszamy.
 Nakładamy na talerze, posypujemy pozostałą natką i gotowe!
Smacznego <3

piątek, 30 czerwca 2017

spring rolls z krewetkami i awokado

Idealne na trwające właśnie upały. Na drugie śniadanie, obiad, czy kolację. Na zawsze. Świeże  i chrupiące. A każdy składnik, który nie pasuje do Waszych smaków, możecie wymienić na inny, lub całkiem pominąć. W ogóle możecie zmienić wszystko. To danie daje tyle możliwości, na ile pozwoli Wam wyobraźnia.


Składniki (na 10 rollsów):
- opakowanie papieru ryżowego
- 20 krewetek
- 1/2 opakowania makaronu sojowego lub ryżowego
- dojżałe awokado
- ogórek szklarniowy
- kilka kawałków marynowanej rzodkwi
- kilka liści sałaty
- sezam 
- sos sojowy
- sos rybny
- ocet ryżowy
- szczypior

Makaron przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu, dokładnie odsączamy z wody, dodajemy dwie łyżki sosu sojowego, po łyżce rybnego i octu ryżowego. Szczypior siekamy i dodajemy do makaronu. Dokładnie mieszamy.

Krewetki podsmażamy na maśle (można dodać ząbki czosnku) ok minutę z każdej strony, zdejmujemy z patelni, studzimy i obieramy z ogonków.

Awokado, ogórka i rzodkiew kroimy w paski. liście sałaty myjemy i osuszamy.

Sezam prażymy na suchej patelni.

Gdy mamy tak przygotowane składniki możemy przystąpić do zwijania spring rollsów.

Przygotowujemy gorącą wodę w dość dużej misce i ścierkę, na której będziemy zwijać rollsy.

Arkusz papieru ryżowego moczymy w gorącej wodzie przez kilka sekund, aż zmięknie i stanie się plastyczny.
Miękki papier układamy na ścierce, następnie kładziemy dwie krewetki, posypujemy sezamem, ukłądamy poski ogórka, rzodkwi, awokado, liść sałałaty i łyżkę makaronu. Zwijamy jak krokieta i odkładamy na tależ wyścielony papierem do pieczenia (wtedy mamy pewność, że spring rollsy do niczego się nie przykleją), układając kolejne rollsy uważamy, aby się ze sobą nie stykały.

Podajemy z sosem sojowym, lub sosem chilli.
Smacznego <3

wtorek, 6 czerwca 2017

sernik na zimno z musem truskawkowym



Składniki (na tortownice o średnicy 24cm):

spód:
- 150 g pełnoziarnistych herbatników
- 100 g masła

masa serowa:
- 1 kg dobrej jakości sera w wiaderku 
- 0,5 szklanki cukru pudru (jeżeli lubicie słodsze desery, dodajcie więcej)
- łyżeczka aromatu waniliowego
- 330 ml śmietani 30%
- dwie czubate łyżki żelatyny rozpuszczone w kilku łyżkach gorącej wody

mus:
- galaretka truskawkowa
- 250g truskawek
- łyżka curu pudru

Plus ok 15 truskawek do ułożenia na spodzie sernika i 7 do ozdoby

Herbatniki drobno kruszymy. Masło roztapiamy w rondlu. Łączymy ze sobą (ma powstać konsystencja mokrego piasku). Wykładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Mocno dociskamy i wkładamy do zamrażarki.

W tym czasie robimy masę serową. Ser łączymy z cukrem pudrem, aromatem waniliowym i rozpuszczoną, ostudzoną żelatyną. Dokładnie miksujemy.

Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy do sera i mieszamy łyżką.

Schłodzony spód wyjmujemy z zamrażarki, układamy na nim truskawki i wylewamy masę serową. Wkładamy do lodówki, żeby lekko stężała. Potrwa to o 30 minut.

W tym czasie robimy galaretkę w 250 ml wody. Odstawiamy do wystygnięcia. 

Truskawki wrzucamy do kielicha blendera i dolewamy schłodzoną galaretkę  dodajemy łyżkę curu pudru. Blendujemy.
Tak przygotowany mus wylewamy na sernik, na wierzchu układamy truskawki i chłodzimy - najlepiej przez całą noc.

Smacznego <3

domowe bułki z czterech składników z najlepszą pastą z makreli

Odkąd pierwszy raz upiekłam bułki w domu, ani razu nie kupiłam pieczywa. Piekę je praktycznie codziennie i zajmuje mi to 10 minut fizycznej pracy każdego wieczoru- reszta robi się sama. A potrzebne składniki prawdopodobnie każdy z Was ma w domu :)


Składniki:

Bułki(składniki na 7 bułeczek):
- 500 g mąki (używam tortowej)
- 250 ml ciepłej wody
- 30 g świeżych drożdży
- łyżka oleju
- łyżeczka cukru
-1,5 łyżeczki soli

Pasta:
- duża makrela
- mała czerwona cebula
- 3 ogórki kiszone
- łyżka majonezu
- 2 jajka ugotowane na półmiękko (4 minuty od zagotowania)
- ulubione zielsko (szczypior, koper, u mnie rzeżucha)

Przygotowanie bułek:

Mąkę przesiewamy do miski, robimy wgłębiebnie, dodajemy olej, sól, cukier i rozkruszone drożdże. Na koniec wlewamy ciepłą wodę. Zagniatamy gładkie ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 30 minut. 

Po tym czasie z ciasta formujemy kulki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy i pozostawiamy na ok 20 minut aż trochę zwiększą swoją objętość. Nacinamy nożem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (góra-dół) na o 20 minut (aż zaczną robić się złote).

Po upieczeniu od razu wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce.

Pasta z mareli:

Odzielamy rybę od ości i przekladamy do miseczki. Jajko ogórka i cebulę kroimy w drobną kostkę. Zioła siekamy. Dodajemy łyżę majonezu i dokładnie mieszamy. Gotowe!

Smacznego <3

sobota, 3 czerwca 2017

dorsz bałtycki z kaszą kuskus

Może jestem trochę monotematyczna, odkąd zaczął się sezon na szparagi, ale nie potrafię się powstrzymać :D Korzystam, tak jakbym chciała najeść się nimi na zapas, bo sezon trwa tylko krótką chwilę. Tym razem naprawdę ekspresowy obiad, do zrobienia w 20 minut po powrocie z pracy. Trzy główne składniki, a efekt wow. 



Składniki:
- dwa filety z dorsza bałtyckiego ze skórą
- pół pęczka szparagów
- kilka pomiorków koktajlowych
- dwa ząbki czosnku
- papryczka chilli
- 1/2 opakowania kaszy kuskus
- szklanka bulionu warzywnego
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 3 łyżki masła
- dwie łyżki oleju pistacjowego (opcjonalnie- można zastąpić innym ulubionym, lub po prostu oliwą z oliwek)
- sól morska
- grubomielony pieprz

Dorsza od wewnętrznej strony posypujemy solą morską i pieprzem. 

Ze szparagów odłamujemy zdrewniałe końcówki, dokładnie myjemy i kroimy na mniejsze części.

Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek z łyżką masła, wrzucamy szparagi. Po chwili dodajemy posiekany czosnek i papryczkę chilli. Przykrywamy i smażymy na średnim ogniu kilka minut.

Pomidorki przekrajamy na połówki, dodajemy do szparagów, przyprawiamy solą i pieprzem i smażymy kolejne kilka minut aż pomidorki zmiękną i zaczna się marszczyć. 

Na patelnie wsypujemy kaszę kuskus i zalewamy gorącym bulionem. Przykrywamy i odstawiamy na bok na ok 3-4 minuty. Gdy kasza odrobinę spęcznieje i wchłonie część wody dodajemy dwie łyżki oleju pistacjowego, lub innego który akurat mamy (na tym etapie olej dodajemy po to aby kuskus pozostał dosyć sypki i ziarenka ładnie się od siebie oddzielały) dokładnie mieszmy, ponownie przykrywamy i odstawiamy.

W tym czasie na drugiej patelni mocno rozgrzewamy łyżkę masła. Kładziemy filety skórą do dołu i nie zmniejszając ognia smazymy aż skórka nabierze lekko złotego koloru. Następnie dokładamy kolejną łyżkę masła, a filety obracamy na drugą stronę. Patelnię lekko przechylamy, nabieramy łyżką skwierczącego masła i polewamy skórę filetów. Cała akcja smażenia ryby mięsem w dół powinna trwać nie dłużej niż dwie minuty.

Kuskus z warzywamy nakładamy na talerze, na kaszy układamy rybę.

Smacznego <3

wtorek, 30 maja 2017

makaron z boczniakami, boczkiem i chilli



Składniki:
- pół opakowania makaronu castellane (lub innego ulubionego)
- 150 g suszonego boczku/pancetty
- 200 g boczniaków
- 2 papryczki chilli
- średnia cebula
- 3 ząbki czosnku
- 4 łyżki śmietanki 30%
- 3-4 łyżki parmezanu
- pół pęczka natki pietruszki
- sól morska, grubomielony pieprz
- 2 łyżki masła

Makaron gotujemy al'dente w duzej ilości osolonej wody z łyżką oliwy.

Boczek kroimy w paski, wrzucamy na suchą patelnie i smazymy na chrupko. Mniej więcej w połowie smażenia, gdy część tłuszczu już się wytopi, dodajemy posiekane papryczki chilli. Zdejmujemy z patelni i odkładamy na bok. 

Na tłuszcz pozostały po boczku wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę i posiekany czosnek. Gdy cebula się zeszkli dodajemy łyżkę masła i boczniaki pokrojone w paski. Przyprawiamy solą, pieprzem i smażymy do momentu aż woda z grzybów odparuje i zaczną nabierać złotego koloru. 

Gdy boczniaki się zarumienią, dodajemy śmietankę i chwile gotujemy aż trochę zgęstnieje. Dodajemy natkę pietruszki, makaron i parmezan. Wszytsko dokładnie mieszamy. w razie potrzebu dodajemy więcej soli i pieprzu.

Tak przygotowany makaron wykładamy na talerze i posypujemy przygotowanym wcześniej boczkiem z chilli.

Smacznego <3


niedziela, 21 maja 2017

filet z kurczaka pieczony na warzywach


Składniki(2 porcje):
- 4 ziemniaki ugotowane w mundurkach na półtwardo (gotowałam ok 10 minut od zagotowania się wody)
- dwie małe cukinie
- kilka pomidorków koktajlowych
- czerwona cebula
- 6 ząbków czosnku
- sól morska, świeżo mielony pieprz
- liście bazylii
- dwie łyżki oliwy

- pojedynczy filet z kurczaka
marynata:
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- sól morskai pieprz czarny mielony do smaku
- 2 posiekane ząbki czosnku
- łyżeczka ostrej papryki
- ulubione zioła (u mnie mieszanka ziół greckich do kurczaka)


Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i przekrajamy na dwa kotlety. 

Składnimi marynaty mieszamy ze sobą i nacieramy nią mięso. Odstawiamy minimum na godzinę do lodówki.

Ziemniaki obieramy i razem z cukinią kroimy w grube plastry, cebulę w piórka, pomidorki rozkrajamy na pół, a ząbki czosnku rozgniatamy nożem.

Tak przygotowane warzywa wkładamy do naczynia do zapiekania. Oprószamy solą morską, pieprzem, doszucamy garść liści bazylii, skrapiamy oliwą, delikatnie mieszamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na ok 20 minut. Po upływie tego czasu na warzywa kładziemy filety i pieczemy jeszcze 10 minut.

Smacznego <3

czwartek, 18 maja 2017

Recepta na pizzę jak z pizzerii: idealne ciasto i sos pomidorowy

Na pewno nie raz próbowaliście, lub przynajmniej nosiliście się z zamiarem zrobienia pizzy idealnej. Takiej jak w pizzerii, lub jeszcze lepszej, bo trafić na dobrą pizzę na mieście graniczy z cudem. Jeżeli pierwsze próby za Wami, to wiecie, że nie od razu Kraków zbudowano i trzeba się nakombinować, żeby ta pizza miała jakiś kształt i smak. Dlatego dzisiaj ja przychodzę Wam z odsieczą. Gotowy, wypracowany przez długie miesiące przepis na ideał. 

Podstawa to: ciasto, bazowy sos pomidorowy i dobry ser.
Ciasto: ma być elastyczne, chrupiące i trzymające formę. Kiedy weźmiemy gorący trójkącik do ręki nie ma prawa zwisać, uginać się, rozpadać, ciasto ma trzymać nasze składniki i umożliwiać jedzenie ręką- czyli tak jak najbardziej lubimy.
Sos pomidorowy jako baza: NIE z koncentratu! NIE z ketchupu! NIE z przecieru! Sos pomidorowy robimy wyłącznie z pomidorów z puszki. 
Ser: TYLKO, ale to TYLKO mozzarella. Ja używam mozzarelli w kawałku firmy Ceko. Zero ulepszaczy, tylko niezbędne składniki.


Składniki: 
Ciasto:
- 1,5 szklanki mąki
- 3 dkg drożdży
- 1,5 łyżki oliwy
- ok pół szklanki letniej wody
- 1/2 łyżeczki soli
- łyżeczka cukru


Sos pomidorowy:
- puszka pomidorów pelati
- ząbek czosnku
- łyżka oliwy

- oregano, bazylia, morska i świeżomielony pieprz do smaku

Dodatki:
- 100 g mozzarelli
pozostałe dodatki zależą tylko od Was i Waszych upodobań.
U mnie były to: boczek, szynka, kukurydza, pieczarki, cebula


Przygotowania zaczynamy od ciasta, ponieważ musi mieć czas aby wyrosnąć. 
1. W małej ilości ciepłej wody rozpuszczamy drożdże. 
2. Do oddzielnej, sporej miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól i cukier, wlewamy olej i wodę oraz rozpuszczone wcześniej drożdże. 
3. Wyrabiamy ciasto do momentu aż przestanie kleić się do rąk. 
4. Przykrywamy miskę z wyrobionym ciastem i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut. 

W tym czasie przygotowujemy sos bazowy:


1. W rondlu rozgrzewamy łyżkę oliwy, dodajemy posiekany ząbek czosnku i chwilę smażymy, by wydobyć z niego smak, ale uważamy żeby nie zaczął robić się brązowy, bo sos będzie gorzki. 
2. Dodajemy pomidory z puszki, łyżeczkę bazylii, oregano i cukru.
3. Gotujemy na małym ogniu aż nadmiar dowy odparuje. U mnie trwa to ok 15-20 minut. 
4. Do powstałego sosu dodajemy sól i pieprz do smaku.

Po 30 minutach ciasto jest gotowe do rozwałkowania.
Na stolnicy posypanej mąką rozwałkowujemy je na cienki, okrągły placek. Przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Smarujemy sosem pomidorowym (warstwa sosu nie może być zbyt gruba, bo ciasto nim nasiąknie i nie będzie chrupiące). Posypujemy mozzarellą i układamy ulubione składniki.

Pieczemy w piakarniku rozgrzanym do 220 stopni ok 10 minut.

piątek, 5 maja 2017

Cukinia z bardzo aromatycznym, mięsnym farszem


Składniki:
- 2 równe, średnie cukinie
- 350 g mięsa mielonego z łopatki
- duża cebula
- 4 ząbki czosnku
- 1/2 pęczka natki pietruszki
- łyżka sosu worcester
- dwie łyżeczki musztardy
- szczypta chili do smaku
- łyżeczka papryki słodkiej wędzonej
- jajko
- dwie łyżki bułki tartej
- sól, pieprz do smaku
- oliwa z oliwek
- plastry mozzarelli

do podania:
-2 średnie pomidory
- kilka listków bazylii
- łyżeczka soku z cytryny
- łyżka oliwy
- sól morska, pieprz do smaku

Cebulę kroimy, czosnek siekamy.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy, wrzucamy czosnek z cebulą. Podsmażamy.

W tym czasie umytą cukinie przekrajamy wzdłuż na równe połówki. Łyżką wydrążamy środek, pozostawiając centymetr miąższu z każdej strony. Wygrążone cukinie układamy w naczyniu do zapiekania i posupujemy solą. Odstawiamy na bok. 

Wydrążony z cukinii miąższ kroimy na mniejsze części i dorzucamy do cebuli. Dodajemy soli i pieprzu do smaku. Zwiększamy ogień i smażymy aż woda z cukinii odparuje. Następnie dodajemy natkę pietruszki, jeszcze raz wszytsko mieszamy i odstawiamy do ostudzenia.

Po ostudzeniu składników z patelni, przekładamy je, plus mięso mielone do miski, dodajemy sos worcester, 
musztardę, paprykę wędzoną, chili, jajko, bułkę tartą, sól i pieprz do smaku. Dokładnie wyrabiamy mięso ręką. Powinno mieć konsystencję rzadszą niż mięso na kotlety mielone. 

Uprzednio przygotowane cukinie wycieramy ręcznikiem papierowym z wody, która z kich wyszła pod wpływem soli. Następnie łyżeczką nakładamy farsz.

Pieczemy ok 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni. 
Następnie na każdej z cukinii układamy plastry mozzarelli i ponownie wkładamy do piekarnika na 5-7 minut aż ser się rozpuści. 

W tym czasie pomidory siekamy w drobną kostkę, dodajemy posiekaną bazylię, sok z cytryny, oliwę, sól i pieprz do smaku. Jeżeli trafiliście na kwaśne pomidory i efekt końcowy wykręca buzie- możecie dodać szczyptę cukru. 

Smacznego <3

lekkie penne z krewetkami


Składniki:
- makaron penne (ilośc odpowiednia dla dwóch osób)
- 16-18 krewetek (ja użyłam mrożonych, uprzednio je rozmrażając)
- 250g pomidorków koktajlowych
- 5 szparagów
- 4 ząbki czonsku
- mała cebula
- 3 łyżki Pecoryno Romano (można zastąpić np parmezanem)
- listki z 1/2 doniczki bazylii
- 100 ml wina
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżki masła
- sól morska
- świeżomielony czarny pieprz

Makaron gotujemy al'dente w osolonej wodzie z łyżką oliwy, przelewamy zimną wodą, żeby się nie posklejał.

Na patelni rozgrzewam dwie łyżki oliwy, dodaję pokrojoną w kostkę cebulę i posiekany czosnek. 

Gdy cebula się zeszkli dodajemy pokrojone w 4-5 cm kawałki szparagi i poprzekrajane na pół pomidorki koktajlowe. Smażymy razem 3-4 minuty. 

Następnie dodajemy wino i pozostawiamy na średnim ogniu 7-10 minut, do momentu aż wino zredukuje się o połowę. 

W tym czasie na drugiej patelni mocno rozgrzewamy 1,5 łyżki masła, wrzucamy krewetki, posypujemy wolą morską i smażemy po 1,5 minuty z każdej strony. Zdejmujemy z ognia. 

Gdy wino na pierwszej patelni się zredukuje, część pomidorków rozgniatamy widelcem, dodajemy posiekaną bazylię, pozostałą łyżkę masła oraz sól i pieprz do smaku. Dorzucamy makaron i wszystko dokładnie ze sobą mieszamy. 

Na koniec dodajemy pecorino i krewetki. Wszytsko jeszcze raz szybko mieszamy i przekłądamy na tależ :)

Smacznego <3

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Szparagowy krem podany z jajkiem, camembertem i grilowanym kurczakiem


Błyskawiczny, pyszny, intensywny i bardzo, ale to bardzo wiosenny.

Dodatki możecie dowolnie modyfokować według własnego uzniania, mi do gustu mocno przypadł szczególnie intensywny camembert rozpływający się w ciepłym, aksamitnym kremie.


Składniki:
- 1/2 pęczka zielonych szparagów. 
- 6 niewielkich, młodych ziemniaków
- biała część sporego pora
- masło
- sól, pieprz, kurkuma, chilli, sok z cytryny do smaku
- dwie łyżki kwaśnej śmietany
- 3 ząbki czosnku
- 1,5 - 2 litry buliony warzywnego/ drobiowego

Do podania:
- camembert
- jajko ugotowane na półmiękko
- szczypiorek
- filet kurczaka (kroję w kostkę, przyprawiam solą i pieprzem, dodaję dwie łyżki oliwy, dokładnie mieszam i grilluje z obu stron po 3-4 minuty)

Ziemniaki obieram i kroję w dużą kostkę. Na patelni rozgrzewam dwie łyżki masła i wrzucam ziemniaki. Smażę na mocnym ogniu na złoto. Przekładam do garnka i zalewam ciepłym bulionem, dodaję pokrojonego w krążki pora. Gotuję ok 10 minut aż ziemniaki i por zmiękną.

W tym czasie przygotowuję szparagi: 
1. odłamuję zdrewniałe końcówki
2. dokłądnie myję ziemniaki pod bierzącą wodą
3. odkrajam główki i odkładam na bok
4. pozostałą część szparaga kroję w mniejsze części i dodaję do garnka razem z posiekanym czosnkiem

Gdy szparagi również zmiękną(5-7 minut), zdejmuję garnek z palnika i dokładnie blenduję na gładką masę. 

Dodaję śmietanę, kurkumę, sok z cytryny, sól, pieprz i chilli wg własnego uznania.
Ponownie blenduję do dokładnego połączenia się składników.

Podaję z pokrojonym w paski camembertem, połówką jajka na miękko, grillowanym kurczakiem i główkami szparagów podsmażonymi kilka minut na maśle.

Smacznego <3

niedziela, 23 kwietnia 2017

Szparagi z jajem sadzonym i chipsami z boczku

Celebrowanie śniadań to nasza specjalnośc. W ogóle niedziele są po to, żeby śniadanie kończyć o 12 w południe. Cieszyć się nim jak najdłużej i nigdzie nie spieszyć. A póżniej robić nic. Aż do obiadu. Więc postanowiłam właśnie przerwać robienie niczego i podzielić się z Wami przepisem na śniadanie mistrzów. Nie musicie dziękować :)

Śpieszcie się, bo sezon na szparagi nie trwa wiecznie!



Składniki:
- pęczek szparagów
- jajko (tyle, na ile macie ochotę)
- plasterki boczku dojrzewającego (tyle na ile macie ochotę)
- sól morska, grubomielony pieprz
- masło klarowane
- bagietka do podania

Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końcówki (wystarczy wygiąć szparaga, a złamie się w odpowiednim miejscu).
Do wysokiego garnka wlewamy wodę, delikatnie ją solimy i wkładamy na stojąco, tak aby górne końcówki nie były pokryte wodą (są bardzo delikatne, więc ugotują się na parze). Szparagi gotujemy al dente ok 5 minut od zagotowania, następnie wyjmujemy z wody i przelewamy bardzo zimną wodą.

Gdy szparagi się gotują, piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia rozkładamy plastry boczku i wkładamy do piekarnika na ok 5 minut (aż się zezłocą i będą chrupiące).

W tym czasie smażymy jajka sadzone na maśle. 

Szparagi wykładamy na talerz, na nich układamy jajko i chipsy z boczku. Podajemy z bagietką

Smacznego <3

środa, 12 kwietnia 2017

Ciasto francuskie nadziane pikantnym mięsnym farszem z warzywami

Zrobiłam to danie i myślę sobie: dobrze wygląda, nieskomplikowane składniki, smaczne jak cholera, znajomi proszą o przepis. Muszę szybko wstawić na bloga. No i problem. Ściana. Mur nie do przeskoczenia. Jak to cholerstwo ładnie i zwięźle nazwać?! (pisząc to- nadal nie wiem, liczę na jakieś objawienie). Owszem, mogę napisać: łódeczki z ciasta francuskiego zapiekane z farszem z mielonego mięsa, bakłażana, papryki, pieczarek i pomidorów zapiekane z serem i sadzonym jajkiem. Ale nie zamierzam zdobyć pierwszego miejsca w kategorii 'żenada roku na blogu kulinarnym'. (zabieram się więc za pisanie przepisu i ciągle liczę na objawienie)



Składniki (na dwie porcje):
- arkusz gotowego ciasta francuskiego
- papryka czerwona
- dwie średnie cebule
- 4 duże pieczarki
- 3 ząbki czosnku
- puszka krojonych pomidorów
- mały bakłażan
- 300 g mielonej łopatki
- 150 g ulubionego żółtego sera
- 2 jajka
- sól, pieprz, papryka wędzona, papryka ostra, bazylia suszona,cukier
- oliwa do smażenia

Cebulę kroimy w piórka, czosnek siekamy. Wrzucamy na rozgrzana na patelni oliwę i szklimy. 

Następnie dodajemy oczyszczone, pokrojone w plastry pieczarki i paprykę pokrojoną w drobną kostkę. Przykrywamy i dusimy 5 minut. 

Zdejmujemy pokrywkę, dodajemy pokrojonego w kostkę bakłażana, solimy i smażymy (często mieszając) aż cała woda odparuje, a bakłażan będzie miękki.

W tym czasie na osobnej patelni mocno rozgrzewamy łyżkę oliwy i smażymy mięso na lekko złoty kolor. Solimy, dodajemy do smażących się obok warzyw. 

Gdy wszystkie składniki są już na jednaj patelni, dodajemy pomidory z puszki, 1,5 łyżeczki papryki wędzonej, 2/3 łyżeczki ostrej papryki, płaską łyżkę cukru, bazylię i pieprz do smaku. 

Zwiększamy temperaturę pod patelnią i smażę do odparowania całej wody z pomidorów. Ok 10 minut.

W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.
Ciasto francuskie rozwijamy i przekrajamy na pół wzdłuż krótszego boku. 
Powstaną dwa mniejsze prostokąty. Każdy z ich krótszych boków łapiemy, tworzymy na końcu falbankę i zaciskamy (końcówki powinny wyglądać jak w zawiniętym cukierku). Boki naszych łódeczek zawijamy do środka.
Do tak przygotowanego ciasta francuskiego nakładamy farsz i wstawiamy do piekarnika na 10 minut.
Po 10 minutach blachę wyjmujemy, robimy wgłębienie w farszu, wbijamy jajko i posypujemy serem. Ponownie wkładamy do piekarnika i zapiekamy aż biało się zetnie.

Smacznego <3

wtorek, 11 kwietnia 2017

kuskus z warzywami i orientalnym kurczakiem

Przedstawiam Wam lekki, bardzo aromatyczny obiad. Bohaterem talerza jest kurczak z bardzo orientalną, słodką nutą. Tą nutą jest cynamon i robi naprawdę dobrą robotę.
Na oddzielny akapit zasługuje też kuskus. I tutaj mój gorący apel: Nie stosujcie się do złotych rad producenta, który pozamieniał się na podniebienia z niemowlakiem! I ja się nie dziwię, że później większość osób, które znam, kuskusu nie trawi.
Kuskusu nie zalewamy wodą, bo ani z wody, ani z powietrza smaku nie weźmie. Bulion, rosół, pomidory, sos wytworzony podczas gotowania - to sposoby na dobry kuskus. 



Składniki:
- pojedyncza pierś z kurczaka
- 1,5 szklanki kuskusu
- 6 średnich pieczarek
- 1 czerwona papryka
- 3 ząbki czosnku
- średnia cebula
- papryka wędzona
- sól morska
- 2 łyżki sosu sojowego
- 1,2 szklanki bulionu (warzywnego lub drobiowego)
- oliwa do smażenia 

marynata:
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki sosu teriyaki
- łyżka oleju sezamowego
- 1/3 łyżeczki cynamonu
- szczypta imbiru
- szczypta pieprzu cayenne
- 1/2 łyżeczki soli

Kurczaka przygotowujemy już dzień wcześniej. Filet oczyszczamy z błon i żyłek i kroimy w grube paski. 
Składniki marynaty mieszamy ze sobą i nacieramy nią kurczaka. Wkładamy do miski, szczelnie zamykamy i pozostawiamy na całą noc.

Cebulę kroimy w piórka, czosnek siekamy. Pieczarki oczyszczamy, płuczemy pod bieżącą wodą i kroimy w plasterki. Paprykę oczyszczamy z gniazd nasiennych i kroję w cienkie paseczki.

Na patelni rozgrzewam oliwę. Dodaję cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli dodaję pieczarki i paprykę. Duszę pod przykryciem ok 7 minut. Przyprawiam solą, wlewam bulion, dodaję paprykę wędzoną, sos sojowy i wsypuję kaszę. Dokładnie mieszam, przykrywam i odstawiam patelnię na bok. 

W tym czasie na drugiej patelni mocno rozgrzewam oliwę, wrzucam kawałki kurczaka i smażę z dwóch stron na złoty kolor (nie za długo, po 3-4 minuty z każdej strony, bo mięso zrobi się suche).

Do misek wykładam kaszę z warzywami, następnie układam kawałki kurczaka.

Smacznego <3


wtorek, 4 kwietnia 2017

puszysty, malinowy sernik w polewie z białej czekolady

Tak wyobrażam sobie idealny sernik. Lekki jak puch, odrobinę mazisty i słodki w punkt. Dodatek malin sprawia, że jest orzeźwiający i wygląda niezwykle. Sprawdźcie!


Składniki:

spód:
- 200 g czekoladowych herbatników
- 70 masła

masa serowa:
- 1 kg dobrej jakości sera z wiaderka (u mnie President)
- 1 i 3/4 szklanki cukru pudru
- 5 jajek
- 200 ml śmietanki 30%
- cukier wanilinowy
- 1,5 opakowania budyniu śmietankowego
- 450 g malin (poza sezonem mogą być mrożone, ale trzeba je wcześniej rozmrozić)

polewa z białej czekolady:
- 100 g białej czekolady
- łyżka masła
- 50 ml śmietanki 30%

Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Herbatniki kruszymy na pył (jeżeli zostanie kilka większych kawałków - nic się nie stanie). 
W rondlu roztapiamy masło i dodajemy do pokruszonych herbatników. Dokładnie mieszamy. Powinna powstać konsystencja lekko mokrego piasku. Tak przygotowany spód wykładamy do wyłożonej papierem tortownicy i mocno dociskamy.
Podpiekamy 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Gdy spód się piecze, przygotowujemy masę:
Rozmrożone maliny przecieramy przez sitko aby pozbyć się pestek.

Do miski wsypujemy cukier puder i wanilinowy, dodajemy jajka. Ucieramy na gładką, puszystą masę. Dodajemy śmietankę i miksujemy jeszcze przez chwilę (śmietana nie musi być ubita, powinna jedynie połączyć się z jajkami i cukrem). Następnie dodajemy twaróg i maliny, łączymy z pozostałymi składnikami. Na koniec w misce lądują budynie śmietankowe, mieszamy je z masą serową tak, aby nie było grudek.

Całość wylewamy na podpieczony spód. Ponownie wkładamy do piekarnika i pieczemy 1h 10 min w 180 stopniach, Środek sernika nadal może wydawać nam się luźny, ale bez obaw, po ostygnięciu będzie idealny.
Po upieczeniu możemy zostawić sernik do ostygnięcia w uchylonym piekarniku.

Gdy sernik ostygnie możemy przystąpić do wykonania polewy:
W rondlu rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy śmietankę i podgrzewamy. Do ciepłej śmietany z masłem dodajemy pokruszoną czekoladę i ciągle mieszając rozpuszczamy. Tak przygotowaną czekoladą polewamy sernik.

Smacznego <3
 

Cook&Love Template by Ipietoon Cute Blog Design